Przejdź do głównej zawartości

Od nowa

Cześć kochane wracam do piania bloga , myślę że wtedy będzie mi łatwiej . Przejdźmy do konkretów. Obecnie waż 106.2 kg przy wzroście 166 cm. Wiem jestem spasioną świnią pokazałabym zdjęcia jak teraz wyglądam ale jednak wolę wam tego zaoszczędzić bo by się źle dla was skończyło.

Hym ile chciałaby ważyć ?  Myślę że 50 kg by mnie zadowoliło . Wiem że to aż 56 kg do zrzucenia ale jak się chce to wszystko można. Na początek chciałabym przynajmniej do czerwca zejść do 80 kg czyli stracić - 26 kg  . Ogólnie chciałabym do końca lipca warzyć 60 kg ale raczej to nie możliwie choć nic nigdy nie wiadomo . Od lipca mam 4 wesela no i chciałabym wyglądać przynajmniej normalnie a nie jak kupa tłuszczu . Będę jadła w pracy do 1000 kcal a jak będę w domu to 600 kcal max. Planowane ćwiczenia to  basen , fitness i skakanka .

Moje wymiary to :

Biodra : 141 cm
Uda : 76 cm
Talia : 102 cm

No więc wymiary mówią same za siebie .

Cele wymiarowe !!!!!! :

Biodra : 90-88 cm
Talia : 60-58 cm
Uda : 50-48 cm



                                                                               

\
                                                                                 

                                                                               

Komentarze

  1. Na skakankę jeszcze zbyt wcześnie. Może sprawić, że będzie nie tak ze stawami. Poczekaj aż spadnie waga, Słońce. Przy takich bilansach trzeba się suplementować. Dodaj do tego spacery, powinny być dobre. A jak spadnie do 70-80 możesz też zacząć biegać i raz na jakiś czas skakać, nie powinno obciążyć stawów. :3 Poza tym polecam hula-hop. Sama mam problemy ze stawami (nie z powodu wagi, ale jednak występują) i gdy przychodzą największe bóle, hula-hop to jedyne, co mogę robić. :")
    Trzymaj się!
    https://lisie-pieklo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda jeśli tylko naprawdę chcemy to możemy osiągnąć naprawdę wiele rzeczy!! Ja trzymam za Ciebie mocniutko kciuki, aby udało Ci się zrzucić te zbędne kilogramy i uważaj na siebie przy ćwiczeniach:)
    kruchy-motylek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziel sobie główny cel na kilka mniejszych, będzie Ci lepiej, powodzenia :*
    skinny-anna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że cele masz podobne. Ja zaczynałam od 116kg. W tym roku zaczęłam od 106kg i już poszło 3kg
    Przy dużej wadze do zrzucenia, to jakoś szybciej chyba idzie. Wiem jak się czujesz i początki są najtrudniejsze. Ale masz w nas wsparcie :*
    Trzymaj się
    Trufla
    niczymmotyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże, znalazłam kogoś kto również startuje z tak trudnej wagi jak ja! Zostaje tu z Tobą. Motywujmy się nawzajem :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Start !

Witajcie zaczynam odchudzanie na 100 % od dziś . Waga niestety 108.4 kg . Jeszcze dzisiaj nic nie zjadłam ale wieczorem zjem sobie jakąś kanapkę i dzień zleci . Chciałam dzisiaj zrobić sobie prawie głodówkę aby pokonać głód psychiczny by z kolejnymi dniami szło mi lepiej . Nie wiem ile będę jadła dziennie ale myślę że do 1200 kcal . Mój pierwszy cel to do 1 lipca 99.9 kg zobaczyć , więc myślę że to jest realne do zrobienia dwa miesiące . Właśnie chce na razie się skupić na walce z własnym umysłem który myśli praktycznie tylko o jedzeniu a później wezmę się za ćwiczenia, choć postaram się pomału wdrażać je teraz. Trzymajcie kciuki :)                                                                            

Jestem

Przepraszam że tak długo mnie nie było trochę wstydziłam się pisać po poprzedniej porażce ale też już tydzień choruje i strasznie kaszel mnie męczy i po prostu też nie miałam na nic ochoty. jedyny plus z tej choroby to że nie chce mi się tak jeść więc wróciłam do wagi 105.8 kg . Myślę ze jednak w jeszcze w poniedziałek zawitam u lekarza właśnie z powodu kaszlu który mimo antybiotyku nie bardzo przechodzi. Podczas tej mojej choroby straciłam smak , wszystko jest takie nijakie a nawet nie które potrawy inaczej smakują jak wcześniej.....  hym co więcej ?, co raz bliżej pierwszego wesela które jest pod koniec lipca więc na prawdę trzeba wziąć się do roboty, ale chodzi też o moje zdrowie , jak nie schudnę i nie stracę tych zbędnych kilogramów i fizycznie się nie podbuduję to niestety ale zabije mnie moja otyłość , kiedyś byłam wysportowana a teraz czasami łydki mnie bolą po krótkim spacerze , ogólnie całe moje ciało mnie boli i jest zesztywniałe , oddychać też gorzej masakra muszę ...

Chudnę

Waga dzisiaj pokazała 104.7 kg . Chudnę i cieszę się z tego bardzo , nawet czuje się silniejsza i mam motywację. Mój cel do marca to 99 kg a jak będzie mniej to jeszcze lepiej. Tylko muszę zacząć ćwiczyć bo na razie to ograniczam słodycze i jedzenie. Na szczęście już jestem  zdrowa i czuje się lepiej . Oby tak zostało .